Skażenie chemiczne wody w wodociągu w Zielonej Górze – chronologia zdarzeń.

Dzień Dobry

 

W dniu 16 listopada 2018 w godzinach wieczornych (ok. 20:00) nastąpiło skażenie chemiczne wody na terenie wsi Zielona Góra gmina Koluszki.

Skażenie było tak silne że po dodaniu 15 litrów wody do 220 litrowego akwarium nastąpiło masowe śnięcie ryb. Właściciel hodowli podjął akcję informacyjną. Powiadomiono Inżyniera Miasta Koluszki.

Inżynier zasłaniał się brakiem procedur i zalecał poczekać do poniedziałku. Na skutek monitowania sprawdził, że w ZWiK nie ma żadnego zapisu w dzienniku służby o jakichkolwiek działaniach związanych z wodociągiem na terenie Zielonej Góry. Po konsultacji z Kierownikiem (Mateusz Karwowski) podjęto jednak działania. Wysłano ekipę ZWiK na teren Zielonej Góry. Równolegle do tego powiadomiona o zaistniałej sytuacji Polcja podjęła interwencję u poszkodowanego hodowcy ryb Pana Roberta Borkowskiego (Główna 47). Patrol Policji potwierdził organoleptycznie, że woda ma bardzo intensywny zapach, pieni się.  Pracownicy ZWiK w asyście policji pobrali próbki wody z kranów p. Borkowskiego oraz posesji p. Alicji Lauk (Główna 55) potwierdzając intensywny zapach wody. Pracownicy ZWiK pojechali następnie na „koniec” wodociągu i odkręcili hydranty celem przepłukania wodociągu oraz pobrania dodatkowej próbki wody.

Po potwierdzeniu informacji od Policji na temat intensywnego zapachu wody podjąłem samodzielną decyzję i dostępnymi metodami poinformowałem mieszkańców o podejrzeniu skażenia wody z zakazem jej spożywania.

W kolejnym komunikacie od inżyniera Miasta Koluszki dowiedziałem się o awarii chloratora. O dalszych działaniach miałem być niezwłocznie informowany.

Równolegle do tego skontaktowałem się z Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego który przekierował mnie do Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego (605-321-859). Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego zostało poinformowane o sprawie ok godziny 22:30. Wiem tylko że Centrum miało poinformować awaryjnie Sanepid. Sanepid został poinformowany w złagodzonej formie, że chlor mógł być wyczuwalny jednak badania wody wykazały że stężenie jest w normie. (wiem to po rozmowie 17 listopada z inną osobą w PCZK 600-241-646)

Następnego dnia 17 listopad około godziny 8:00 skontaktowałem się z Inżynierem Miasta Koluszek. Otrzymałem informację że woda była cały czas zdatna do picia chlor był w górnej granicy normy. Poprosiłem o pisemne potwierdzenie na co otrzymałem informację:

 

„Informuję , że w dn. 16 listopada 2018 r. w miejscowości Zielona Góra była prowadzona akcja chlorowania wody. 

Woda nadaje się do spożycia.

Tomasz Szczegielniak „

 

Która została uzupełniona na moją prośbę o szczegóły

 

„Ujęcie wody w Zielonej Górze jest odcięte. Woda podawana jest z innych ujęć.  Po to była robiona spinka. Woda nadaje się do spożycia. Płukanie wodociągu jest normalną czynnością po awarii.„

 

W otrzymanych komunikatach widać sprzeczności z dostępnymi informacjami. W dzienniku służby nie było wzmianki o chlorowaniu. Jaka awaria jak woda jest cały czas zdatna do spożycia.

 

Z późniejszych ustaleń wiem że w ostatnich dniach była pobierana próbka wody do badań przez Sanepid. Z badań wynikało zalecenie o  konieczności przeprowadzenia zabiegu chlorowania wodociągu. Jak to się stało że polecenie uruchomienia chloratora nie zostało uwzględnione w dzienniku służby. Wiem też że próbki wody pobierane przez pracowników ZWiK nie spełniały kryteriów badawczych. Podejrzewam, że badanie wody jakie zostało wykonane po jej dostarczeniu do siedziby ZWiK mogły być wykonywane przez osoby nieuprawnione.

Dopiero dalsze działania w sobotę doprowadziły do zainteresowania się sprawą przez sanepid. Jednak i tak nikt nie przyjechał zbadać wody. Jedynie zalecono spożywanie wody po przegotowaniu

 

Wnioski

 

Procedura na wypadek zatrucia wody w wodociągu w praktyce nie działa. Reakcja służb zarządzania kryzysowego – brak działań mających na ustaleniu w sposób niezależny faktycznego stanu wody. Brak informacji dla ludności. Z moich informacji wynika iż w poniedziałek 19-listopada  mają być dostarczone próbki wody przez ZWiK Koluszki do stacji Sanepid celem przebadania. Oznacza to w praktyce że przez wiele dni nie są wykonywane działania zmierzające do wykrycia skażenia.

 

Odkręcone Hydranty bez opieki oraz informacji o celu ich uruchomienia.

 

Brak beczkowozów z wodą

 

Bak możliwości kontaktu z Sanepidem.  

 

Badanie wody dopiero w poniedziałek w pierwszy dzień roboczy po samodzielnym dostarczeniu próbek.

 

Kartka z informacją cytat ” woda do celów spożywczych po przegotowaniu” bez wskazania kto jest autorem tej kartki ani na czyje polecenie został wydana bez podpisu.

 

System Zarządzania Kryzysowego w przypadku wystąpienia zagrożenia w piątkowy wieczór okazał całkowitą bezsilność.

 

Mieszkańcy w pełnej nieświadomości o możliwości zagrożenia dla życia.

 

Pracownik Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego zgłasza się na numerze alarmowym słowem „Słucham” i na prośbę o potwierdzenie, gdzie się dodzwoniłem nie chce udzielić informacji. Później tłumaczy się że jest na dyżurze w domu.

 

Awaria chloratora jest przypadkowe, ale tuszowanie sprawy i nieinformowanie ludności o potencjalnym zagrożeniu po ujawnieniu awarii to przestępstwo.

1 thoughts on “Skażenie chemiczne wody w wodociągu w Zielonej Górze – chronologia zdarzeń.

  1. Po zbadaniu wody przez Powiatowy Zakład Sanitarno-Epidemiologiczny w Łodzi pobranej przez hodowcę w czasie ujawnienia skażenia zbadana próbka wykazała 4,65 mg/l wolnego chloru w wodzie przy normie 0,3 mg/l. Oznacza to przekroczenie ponad 15 krotne dopuszczalnych norm.

Comments are closed.